W tym czasie w reżyserii Chęcińskiego próbowano którąś ze sztuk po raz dwudziesty; autor, sądząc, że tego dosyć już dla artystów, podszedł do Żółkowskiego pytając, „czy aby nie przesadzamy z tymi próbami?” „Nie, odrzekł tenże, sztukę tak wyuczoną aktorowie pamiętać będą wiecznie i czuć się w niej swobodnie; zresztą lepiej jak prób za wiele, aniżeli za mało”. („Echo Muzyczne, Teatralne i artystyczne” 1889 nr 322)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz